Monday, December 05, 2005

A wczoraj świat spowiła mgła...

Kiedy wracałam do domu, mgła lizała bezwstydnie zimnem, nawet przez grube warstwy swetrów, płaszczy i szali. Z kubkiem ciepłego mleka w dłoniach, zawinięta w koc, już bezpieczna w domu, mogłabym patrzeć na nią godzinami...

0 Comments:

Post a Comment

<< Home